18 – 27 września 2020, godz. 10.00 – 18.00
instalacja dźwiękowa (inspirowana pomysłem pewnego Kazika)
Michał Silski
Grota pod pałacem Królikarnia
wstęp wolny
Tram-bam-bu-la czy słyszycie jak rytmicznie to brzmi? Czy wiecie co to znaczy? To popularne i uwielbiane przez dzieci (i dorosłych) Piłkarzyki! Tak nazwano tę grę w Łodzi, a nam wydaje się, że jest tak celna, jak gol. Doskonale oddaje dźwięk piłeczki, odbijającej się szybko od piłkarzyków i wpadającej do bramki. Kazio wyobraził sobie, że można te dźwięki przetworzyć, wykorzystać, podmienić. Nieco starszy chłopiec, Michał, znalazł sposób jak to zrobić. Tak powstała trambambula muzyczna. Przygotowaliśmy dwa stoły, odpowiednio zabezpieczone i dezynfekowane jak stoliki w restauracjach, czy urządzenia na placach zabaw, żebyście czuli się bezpiecznie. To kto gra pierwszy w Trambambulę? A kto na Trambambuli?
Nazwa trambambula dla dobrze znanej gry w piłkarzyki wydała mi się zaskakująca. Warto jednak przypomnieć, co mówił Alfred Korzybski na temat obrazu świata, jaki budujemy w naszych głowach, wierząc, że jest kompletny i prawdziwy. Tymczasem wobec wielkości, złożoności i zmienności świata, nasza wiedza o nim, choć odzwierciedla naszą indywidualną drogę przez życie, z definicji jest szczątkowa, subiektywna i żałośnie uboga. Pewnie istnieją więc całe masy ludzi, którzy znają trambambulę a ja uchowałem się w niewiedzy.
Nie mniej zaskakujący, ale też genialny wydał mi się pomysł, aby grać w piłkarzyki, jednocześnie grając na nich w sensie muzycznym. Pokusa programowania dźwięku była dla mnie ogromna, jednak z wielu przyczyn zrezygnowaliśmy z tego rozwiązania.
W trakcie gry, kontakt piłki z figurkami graczy przekłada się na dźwięk, tyle, że figurki jedynie stukają. Niech więc zaczną dźwięczeć! Zadziałają według znanego od niepamiętnych czasów wzorca instrumentu perkusyjnego. W pewnym sensie jest to metoda zakodowania algorytmu bezpośrednio w materii. Na tej samej zasadzie zegarmistrz jest programistą - tyle, że nie pisze kodu, a wycina odpowiednie trybiki.
Sięgamy po najprostszy i najbliższy dzieciom instrument: dzwonki, zwane popularnie cymbałkami. Strojone blaszki zastąpią piłkarzy na boisku. Pozwolą zaprogramować paletę dzwięków specyficznych dla pozycji piłkarza. Wizualne odniesienie do dzwonków jesttutaj wartością, bo powoduje, że podwójna funkcja gry staje się widoczna na pierwszy rzut oka.
Na koniec zostaje decyzja, jakie tony przydzielić piłkarzom, a więc jakie melodie można będzie zagrać określonymi podaniami. To jednak zostawimy jako tajemnicę, którą można będzie poznać w kontakcie z grą.


Odkryj cyfrowe zbiory Muzeum Narodowego w Warszawie i poznaj tysiące dzieł sztuki — od malarstwa i rzeźby po grafikę, fotografię oraz rzemiosło artystyczne. Przeglądaj obiekty, twórców i kolekcje, poznając ich historię dzięki szczegółowym opisom oraz wysokiej jakości reprodukcjom. Odwiedź stronę i zobacz bogactwo zbiorów MNW z dowolnego miejsca i o każdej porze.