Zapraszamy do Królikarni na pokaz fragmentów filmu dokumentalnego „White Cube” reż. Wojtek Pustoła
Po projekcji odbędzie się rozmowa autora ze Stachem Szabłowskim i Wojtkiem Ziemilskim
W ostatnim tygodniu trwania wystawy Marii Papy, Królikarnia zaprasza na spotkanie, którego punktem wyjścia stał się film White Cube Wojtka Pustoły (w trakcie realizacji). Film porusza problematyczną – dziś bardziej niż kiedykolwiek wcześniej – kwestię relacji artysty ze swoim dziełem. Stawia również pytanie o aktualną różnicę napięć między takimi sformułowaniami jak: „rękodzieło” a „dzieło sztuki”.
Miejscem akcji „White Cube” jest Carrara, miasto włoskie na granicy Ligurii i Toskanii, usytuowane u stóp niewielkiego odcinka Alp Apuańskich bogatych w złoża białego marmuru, drogocennego kamienia wydobywanego tam od wieków.
W późnych latach 60-tych region ten, wybrała na miejsce życia i pracy Maria Papa. Tam też pozostała aż do śmierci, realizując swoją największą życiową pasję – rzeźbienie w kamieniu.
OSOBY:
„White Cube”
Co wynika z utraty bezpośredniej relacji artysty z wytwarzanym przedmiotem? Jaki ma to wpływ na wymowę i znaczenie powstających dzieł sztuki? Jakie napięcia i konflikty powstają w związku z tym zjawiskiem? Czy decyzja artystów o użyciu marmuru jako materiału wynika z uzasadnionej dla dzieła przyczyny, czy chęci podbicia rynkowej wartości dzieła lub fetyszyzacji obiektu?
Są w Carrarze obecni (mimo, że ich tam faktycznie nie ma…) słynni i bogaci międzynarodowi artyści, którzy kamienia nie dotknęli nawet kijem. Zamawiają realizację swoich projektów w marmurze, a do doglądania wykonywanej pracy wysyłają asystentów. Zlecenia z wielkiego świata sztuki współczesnej zalewają rzemieślników/rzeźbiarzy (artigiani) zasilających specjalistyczne pracownie rzeźby, w których wytwarza się prace wystawiane w Nowym Jorku, Londynie, czy Sao Paolo. Ich stosunek do pracy, którą wykonują jest gorzki. Są dobrze opłacani, ale realizowane zlecenia uznają za świętokradztwo. Najwyższej klasy rzemieślnicy są wykształconymi na akademiach sztuk pięknych rzeźbiarzami, artystami, którzy równolegle starają się prowadzić (z marnym skutkiem) własną karierę artystyczną. Wyższe wykształcenie wywindowało ich w strukturze społecznej ponad wyrobników manualnych o małpiej zręczności. Mimo tego, w laboratoriach rzeźby nadal panuje ściśle określona hierarchia, w której zajmują najniższe miejsce w łańcuchu pokarmowym. Ten fakt sprawia, że są sfrustrowani, a ich ocena sytuacji jest ambiwalentna - nie chcą spalić pewnego miejsca pracy, jednocześnie nie potrafią ukryć rozgoryczenia.
Od niedawna, dyskretnym sprzymierzeńcem wielu celebrytów sztuki współczesnej stała się maszyna – Robot Antropomorfo, który z pomocą odpowiedniego programu komputerowego jest w stanie odwzorować dowolną formę trójwymiarową w marmurze. Wystarczy przesłać mailem plik. Swoje prace realizują w ten sposób Marc Quinn, Antony Gormley, Zaha Hadid i wielu innych artystów z 'wyższej półki'. Wizja odwzorowania w marmurze formy nieskażonej ingerencją ludzkiej ręki stała się dla wielu z nich źródłem ekscytacji i uzasadnieniem dla użycia marmuru - materiału kojarzonego z lamusem.
Robot rzeźbiący w marmurze pracuje znacznie szybciej i precyzyjniej niż tutejsi artigiani (rzemieślnicy). Marmur zamienia się w tym kontekście w materiał o potencjale dowolnej formy. Takie postrzeganie kamienia jest zasadniczo niezgodne z przekonaniem lokalnej ludności o wręcz duchowej istocie materiału, o którym najstarsi staruszkowie w Carrarze mówią: “Marmur ma swoją wolę”.
Tekst: Wojtek Pustoła
Wydarzenie towarzyszy wystawie Maria Papa Rostkowska

Odkryj cyfrowe zbiory Muzeum Narodowego w Warszawie i poznaj tysiące dzieł sztuki — od malarstwa i rzeźby po grafikę, fotografię oraz rzemiosło artystyczne. Przeglądaj obiekty, twórców i kolekcje, poznając ich historię dzięki szczegółowym opisom oraz wysokiej jakości reprodukcjom. Odwiedź stronę i zobacz bogactwo zbiorów MNW z dowolnego miejsca i o każdej porze.